Blog
Japonia – zgiełk Tokio, cisza Kioto, jelonki Nary

Japonia – zgiełk Tokio, cisza Kioto, jelonki Nary

Aleksandra udek
January 10, 2025
5 min read

Jakie miejsca odwiedziłam w Japonii?

W Japonii odwiedziłam trzy miasta - Tokio, Kioto oraz Narę. Najmniej z tych trzech miast spodobało mi się Tokio - super na dwa dni, ja przy dłuższym pobycie czułam już przytłoczenie ilością turystów. Z Tokio wybrałam się również na jednodniową wycieczkę nad jezioro Kawaguchi, znad którego rozpościera się przepiękny widok na górę wulkaniczną Fuji. Natomiast Kioto i Nara sprostały moim oczekiwaniom - spokojniejsze, z przeważającą japońską, tradycyjną zabudową. Nara była w przeszłości pierwszą stałą stolicą Japonii.

Moje ulubiony punkty wyjazdu do Japoni:

  • Shibuya Crossing (Tokio)- jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na świecie - w szczycie przy jednym zielonym świetle (ok. 2 minuty) przejść może nawet 3 000 ludzi!
  • Fushimi Inari Taisha (Kioto) - słynne tysiące czerwonych bram torii prowadzących na górę
  • Arashiyama i Bambusowy Las (Kioto) - polecam iść wcześnie rano - po południu ciężko przejść ze względu na dużą liczbę ludzi
  • Max1921 book cafe (Kioto) - polska restauracja w Kioto, wyjątkowe miejsce
  • Fuji - nawet jeśli nie jesteśmy fanami gór to zdecydowanie warto zobaczyć Fuji nawet z odległości, robi ogromne wrażenie na żywo
  • Nara Park - mój ulubiony dzień w Japonii spędzony z jelonkami w parku

Minusy Japonii

Największym minusem Japonii w mojej opinii jest jej popularność. Nigdy w swoim życiu nie widziałam takiej ilości turystów (mimo, że nie byłam podczas pory kwitnącej wiśni). W Tokio na chodnikach ludzie szli w kolejkach, a do wielu restauracji rezerwacje należy wykonać na kilka tygodni przed przyjazdem. Tłumy ludzi niestety odbierają przyjemność z cieszenia się miastem. Po kilku dniach czułam przytłoczenie, stąd przejazd do Kioto był strzałem w dziesiątkę, gdzie mogłam w spokoju cieszyć się kulturą Japonii.

Polska kuchnia w Japonii

W Kioto wybrałam się do polskiej restauracji prowadzonej przez małżeństwo Japończyków. Nazwa restauracji to Max1921 book cafe. Na miejscu możemy spróbować pierogów, żurku, bigosu. Dostępne jest również polskie piwo Żywiec oraz Żubrówka. W restauracji byli również inni Polacy, a sami właściciele mówią dużo po polsku. Po zjedzeniu posiłków, przemiły właściciel restauracji opowiedział swoją historię oraz pokazał bibliotekę książek. Właściciel restauracji Shinsuke Hosoda wraz z żoną wyjechał do Polski w latach 90, aby studiować na Uniwersytecie Wrocławskim. Zaprezentował nam również swoją pracę doktorancką - Położenie socjalne robotników w górnictwie węglowym w dobrach książąt pszczyńskich na Górnym Śląsku 1847–1870. Państwo Hosoda wielokrotnie wracali do Polski i bardzo miło o naszym kraju się wypowiadają.

Poniżej kilka zdjęć z mojego wyjazdu do Japonii w maju 2025.

Podrzuć znajomemu